Proziaki, czy podpłomyki?

Dawno, dawno temu … kiedy byłem dzieckiem 🙂 mieliśmy w kuchni prawdziwy piec, z wielką żelazną płytą. Zazwyczaj służył on oczywiście do przygotowywania posiłków. To właśnie na nim bulgotały sobie zupy i smażyły się kotlety. Something interesting is waiting for you at http://sixnationsrugby-livestream.com/review/davinci-diamonds-slot/ blog. Od czasu do czasu szorowało się płytę po to, aby po rozpaleniu pod nią ognia, upiec na niej placki z maślanką i makiem.

 

Pieca już od dawna nie ma, ale smak i zapach tych placków, które ja zawsze nazywałem podpłomykami, pozostał. Niedawno dowiedziałem się, że “moje” podpłomyki (jako takie, zapewne nie powinny były posiadać w swoim składzie sody …) to rzecz szerzej znana na Podkarpaciu, gdzie nazywają się: proziaki! Something interesting is waiting for you at http://sixnationsrugby-livestream.com/review/davinci-diamonds-slot/ blog. Nazwa od razu wydała mi się zabawna i mimo iż przeczytałem, że wzięła się ona od wyrazu proza, bo tak kiedyś nazywano tam używaną do zrobienia tych placuszków sodę, to mi i tak cały czas kojarzy się z pewnym medykamentem, noszącym prawie że identyczną nazwę 🙂

Proziaki dzięki pieczeniu ich bezpośrednio na płycie pieca, mają charakterystyczną, ciemną i twardą skórkę. Uważam, że to co udało mi się zrobić, jest nawet ciekawsze niż ów wypiek z czasów mojego dzieciństwa. Dodałem do ciasta maku, gdyż ten podczas pieczenia wydziela wspaniały aromat a potem, podczas spożywania, bardzo przyjemnie strzela między zębami … 🙂 Struktura ciasta jest także o wiele lżejsza, aniżeli ta, którą sobie zapamiętałem.

Proziaki można używać zarówno w daniach słonych, jak i tych słodkich. Dzisiaj zjadłem je po prostu z masłem utartym ze zmielonym czosnkiem, popijając resztą maślanki. Można jednak śmiało takie placuszki podać także z różnymi dżemami, miodem lub jogurtem wymieszanym np. z konfiturami.

proziaki

 

Proziaki z makiem

250 ml maślanki, 10 czubatych łyżek mąki, sól, pół łyżeczki sody, 2 łyżki maku

Wymieszać wszystkie składniki. Ciasto powinno mieć trochę gęstszą konsystencję aniżeli ciasto na pampuchy – nazwijmy to sobie może tak – konsystencję bardzo gęstej śmietany. Możemy je upiec w piekarniku – najlepiej na blasze kładąc papier do pieczenia. Pieczemy wtedy w temp. 180 – 200 st. C przez ok. 15 -25 min

Ja upiekłem je na patelni, kładąc na nią również wycięte koło papieru, który bardzo lekko posmarowałem olejem.